search
top

Upadek współczesnego filmu

Coraz częściej mówi się o tym, ze współczesny film już sobie nie radzi i w założeniu do tego, jak było, kiedy prawie sto trzydzieści lat temu rodziła się kinematografia, jest po prostu fatalnie. Nie jest to racja. Nadal można mówić o prawdziwych perłach kinowych, w których widać echa tej starej, klasycznej szkoły, która dzisiaj nadal gdzieś funkcjonuje, a za której utratą tak wszyscy wzdychają.

Oglądając filmy z lat pięćdziesiątych można docenić i dostrzec prawdziwy kunszt artysty, który robił montaż, jeszcze na stole montażowym, tnąc prawdziwą taśmę filmową, a nie w programie komputerowym siedząc po nocach. Można dostrzec efekty specjalne nakładane na taśmę celuloidową, jako zadrapania, żeby wywołać efekt burzy albo prześwietlanie klatek dla zrobienia artystycznego efektu, lub przeswietlenia dla efektu nocy amerykańskiej. Przypominając to wszystko dostrzega się marność współczesnych filmów, ale na szczęście można także dopatrzeć się pozytywnych aspektów we współczesnej kinematografii, czyli np. koniec z kinem niemym.

top