search
top

Good bye Lenin- co po upadku muru berlińskiego?

Scenariusz filmu jest naprawdę niezwykły. Niecodziennie zdarzają się tak oryginalne i ciekawe pomysły w świecie kina. Historia opowiedziana w tym filmie jest wręcz nieprawdopodobna i nieprawdopodobne jest to, jak człowiek potrafi się poświęcić dla kochanej przez siebie osoby tylko po to, by ona czuła się zawsze dobrze, zawsze jak u siebie. W filmie „Good bye, Lenin” opowiedziana jest historia kobiety, która załamana po ucieczce męża na zachód od muru berlińskiego angażuje się w propagandę komunistyczną i wokół tego kręci się większość jej życia. Kobieta ta ma dwoje kochanych dzieci, z których syn jest tym, który zawsze opiekuje się mamą i o nią dba. Pomimo to, ma jednak odmienne od matki poglądy polityczne i jest przeciwny systemowi socjalistycznemu panującemu w NRD. Pewnego dnia matka zapada w śpiączkę, po tym gdy zobaczyła swego syna na paradzie przeciwko polityce rządu. Gdy się budzi ze śpiączki, muru berlińskiego już nie ma, a wszystko wokół się zmieniło. Film w cudowny sposób ukazuje starania syna o to, by matka nie dowiedziała się o zaszłych zmianach, na tle ważnych wydarzeń społecznych i politycznych tamtego okresu. Możemy dowiedzieć się, jakie były wówczas nastroje ludzi, jak wyglądała transformacja polityczna w wschodnich Niemczech, czy wyszło to na dobre, na złe, czy i tak i tak?

„Pejzaż z okolic Krakowa”

Obraz pod tytułem „Pejzaż z okolic Krakowa” namalował polski artysta Roman Kochanowski. Malował on przeważnie pejzaże. Malarz ten urodził się w tysiąc osiemset pięćdziesiątym siódmym roku w Krakowie, zmarł zaś w roku tysiąc dziewięćset czterdziestym piątym w Freising w Bawarii. Dzieło to pochodzi z roku tysiąc osiemset osiemdziesiątego szóstego. Namalowane zostało techniką olejną na płótnie. Ma bardzo duże wymiary. Mierzy dokładnie dwieście jedenaście centymetry na sto siedemnaście centymetrów. Znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Jest to piękny pejzaż przedstawiający dzieci bawiące się nad strumieniem z kaczkami. Kompozycja otwarta statyczna. Gama barwna bardzo szeroka. Bardzo mocny realizm. Na pierwszym planie znajduje się potok wraz z dziećmi. Drugi plan zajmuje skarpa z suchym drzewem zaś trzeci i dalszy drzewa pomiędzy którymi pasą się krowy. Źródło światła nie jest widoczne nie powoduje ono też silnego światłocienia. Pejzaż typowo Polski. Widać fascynacje przyrodą rodzinnego kraju. Obraz ten zapewne pochodzi z okresu chłopomanii kiedy to polska inteligencja zafascynowała się kulturą ludową.

Mortal Kombat

No cóż to była za gra! Po prostu świetna, wciągająca, grywalna, konkretna nawalanka w dwóch wymiarach. Ale jakie to były te dwa wymiary! Walki wręcz pomiędzy Dobrem a Złem, a w sumie ich przedstawicielami, były niesamowitym uderzeniem w masową wyobraźnię graczy. To była kwestia czasu, kiedy powstanie kontynuacja przygód Liu Kanga oraz jego załogi na wielkim ekranie. I stało się, trochę późno, ale wiadomo powszechnie, że lepiej późno niż później. S powodem poślizgu były po prostu możliwości filmowców – nakręcenie filmu z fatalitami w roli głównej oraz płonącymi smokami w tamtych czasach było o wiele trudniejsze niż dzisiaj. Ale udało się i wyszedł film, będący bardzo dobrym odwzorowaniem komputerowej łupanki. Fabuła jak i jej sens nie był oczywiście wymagający, nie zawierał w sobie niczego specjalnego, ale przecież nie o to w tym filmie chodziło (jak i w każdym, będącym adaptacją komputerowej gry). Tu chodziło o dobre odwzorowanie walk, ukazanie świata Mortal Kombat – jego mrocznych aren walk oraz bohaterów – oraz możliwie najlepsze wykorzystanie możliwości komputerów w tym kierunku. I to się udało, ale jak! Film jest bardzo dobrze zrealizowany, jego twórcy bardzo profesjonalnie podeszli do tematu i za to należy się co najmniej dziewiątka.

« Previous Entries

top