search
top

Rzeźba w epoce romańskiej

Rzeźba tej epoki była wykonywana a kamieniu. Przez to właśnie, ściśle związana była z architekturą. Płaskorzeźby umieszczano na fasadach murów kościelnych, na kapitelach kolumn i na ich trzonach, w niszach i zagłębieniach muru, oraz na ozdobnych obramieniach drzwi wejściowych, tak zwanych portalach. Umieszczano je zwłaszcza pod ich półkolistymi łukami, w tympanonach. Nad wejściem do kościoła umieszczano Chrystusa i Madonnę, w niszach i zagłębieniach muru były postacie świętych, głowice kolumn były oplecione ornamentami z roślin, sylwetek ludzi, zwierząt, ptaków. Dzieła rzeźby romańskiej służyły nie tylko dekoracji. Ich najważniejszym zadaniem było nakłonienie ludzi, przede wszystkim tych nie umiejących czytać, do wierności nakazom ewangelicznym i kościelnym, do życia w cnocie, oraz pokazanie im, jak będzie nagrodzone życie cnotliwe, a jak ukarane życie w grzechu. Takie malowane i rzeźbione nauki nazywano „Biblią ubogich”. Artyści nie starali się oddać rzeczywistego wyglądu postaci. Układy postaci były rozmaite, dostosowane do miejsca w kościele. Tylko Chrystus w portalach trwał sztywny, nieporuszony i surowy. Twórcom romańskim zdarzało się także rzeźbić w drewnie. Były to rzeźby trójwymiarowe.

„Ruiny baszty zamkowej w Ojcowie”

Dzieło pod tytułem „Ruiny baszty zamkowej w Ojcowie” stworzył polski malarz Wojciech Gerson. Artysta ten urodził się w Warszawie w roku tysiąc osiemset trzydziestym pierwszym roku, zmarł zaś w roku tysiąc dziewięćset pierwszym w swym rodzinnym mieście. Obraz pochodzi z roku tysiąc osiemset pięćdziesiątego. Namalowany został w technice olejnej na tekturze. Jest dość małych wymiarów. Mierzy dokładnie czterdzieści centymetrów, pięć milimetrów na trzydzieści centymetrów. Obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Obraz przedstawia tytułowe ruiny baszty. Kompozycja jest otwarta i statyczna. Barwy bardzo ciepłe dużo tu oranży i żółcieni oraz brązów. Gama barwna więc jest wąska. Plama ostra wyraźnie zaznaczona. Światłocień dość silny. Światło pada z boku jest ono realne. Nie uchwycone na planie obrazu. Na pierwszym planie znajduje się drzewo na drugim zaś boczna ściana baszty na trzecim tylna ściana. Dzieło to wywołuje jakiś nieokreślony niepokój i smutek. Nastrojem przypomina obrazy epoki romantyzmu. Przygnębiający nastrój pogłębiają odlatujące ptaki. Kolorystyka typowo jesienna. Obraz choć skromny to jednak wywołuje w widzu wiele odczuć.

Jeździec bez głowy- adaptacja książki Washingtona Irvinga

Film opowiada o młodym policjancie, który pod koniec osiemnastego wieku wysłany zostaje na daleką prowincję by zająć się sprawą tajemniczych morderstw, których nikt jak dotąd nie potrafił wyjaśnić. Pewien siebie młodzian, który w swych dochodzeniach kieruje się tylko i wyłącznie twardym racjonalizmem, szukając motywów, śladów zbrodni i śledząc morderców. Gdy dociera do miasteczka położonego na dalekiej prowincji i przedstawiane mu są wszelkie fakty związane ze sprawą i giną kolejne osoby, policjant zaczyna powoli wątpić w siłę swego racjonalizmu. Mieszkańcy miasteczka pewni są, że zabójstw dokonuje tajemniczy jeździec bez głowy- upiorny żołnierz, którego miejscowi zamordowali lata temu i odrąbali mu głowę. Wedle ich legendy upiór mści się za to i dlatego morduje mieszkańców miasteczka. Pomimo wszystko dedukcja policjanta przydaje się w kilku momentach, między innymi wtedy, gdy dzięki jego badaniu okazuje się, że zamordowana kobieta była w ciąży. Pada podejrzenie na mężczyzn, którzy mogli chcieć ją usunąć, uważają ją za niewygodną dla siebie. Czy jednak sceptycyzm, brak wiary w siły nadprzyrodzone nie przeszkodzi w prowadzeniu przez młodzieńca śledztwa?

« Previous Entries Next Entries »

top